Co jakiś czas spotykam się z ciekawymi porównaniami i metaforami życia ludzkiego. Z racji mojej pasji, jaką jest moja praca, szczególnie przykuwają moją uwagę te dotyczące ludzkich zachowań w kontekście ogólnie pojętych finansów, kultury bogacenia się, czy też oszczędności. Jedną z moich ulubionych jest ta, która mówi o chomiku. Te małe stworzonko wie, że nie ma dróg na skróty i że jeżeli nie zbierze i nie odłoży dla siebie w dobrym czasie pokarmu, na trudny zimowy czas, to zwyczajnie mówiąc fachową nomenklaturą zdechnie :).A człowiek hmm... no niby mądrzejszy od chomika, a często niestety myśli w innych kategoriach np. jeżeli nie odłożę sobie pieniędzy na coś tam np. wakacje, samochód czy zabezpieczenie rodziny to.... pożyczę! :) oczywiście żeby myśleć o tym, jak później to spłacę przyjdzie czas... później. Nieważne, że przepłacę dwa razy - ważne, że później. A jak mawiał mój przyjaciel: "później będzie luźniej" oczywiście dla tych, którzy wiedzą co robić i co ważniejsze robią to konsekwentnie. I tak wracając do chomika można zauważyć, że nie robi on nic wyszukanego czy seksownego w całym swoim mozolnym zbieraniu pokarmu na zabezpieczenie. Z powodu braku dostępu do literatury nie czyta poradników jak w 3 krokach w ciągu 2 dni zebrać pokarm na całą zimę, ale czy na pewno z tego powodu... Czy gdyby miał możliwość czytałby? a może on po prostu wie... Najlepiej byłoby zapytać chomika....(rozmowa z chomikiem).... i co się okazało. On nic nie mówi po prostu zbiera ziarno na przyszłość...
Jest taki prosty sprawdzian, który zaproponował Robert Krool (w jednej ze swoich książek) czy pracujesz dla siebie i swoich bliskich (tu mądrość chomicza) czy raczej na premie dla korporacji:) Możesz zrobić to teraz.
1. Zapisz na kartce papieru ile lat pracujesz zawodowo (ewentualnie możesz zapisać miesiące).
2. Poniżej zapisz ile w tym czasie odłożyłeś pieniędzy - chodzi o to ile odłożyłeś pieniędzy;) masz do nich dostęp i w każdej chwili mogą Tobie posłużyć do jakiegoś celu.
3. Kolejny krok to podziel ilość zgromadzonych pieniędzy przez ilość lat pracy.
Wynik daje Tobie obraz tego, ile warta jest Twoja praca w skali roku... (możesz przeliczyć na dni i godziny itd.)
Wielu upewni się, że prawo matematyczne - nie dziel przez zero - sprawdza się i w tym przypadku, ponieważ to zero jest dzielone latami pracy ;) chociaż tyle... Reszta wniosków jest już mniej optymistyczna. Wiele osób się z tym nie zgadza, bo przecież jeżdżą jakimś samochodem, bo przecież gdzieś mieszkają, mają fajny opiekacz do kanapek i ładne buty :) etc. Ale jakoś tak jest, że na wydruku z konta nie ma miejsca na miłe słowa. A kiedy naprawdę potrzeba pieniędzy, bo trzeba pomóc sobie lub bliskim np. pilna operacja kolana. To liczy się tylko ile masz odłożonych orzechów na zimę. Względnie zdolność kredytowa, a ta wiadomo, przy dużym zadłużeniu dramatycznie się kurczy i tak żyje wśród nas wielu biednych-bogatych... Bo po co odkładać, skoro wakacje są w cenie maślanki, a Ty jesteś tego warta... :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz